Jak w amoku wyszłam z gabinetu i wróciłam na swoją salę. „Oni się pomylili! Na pewno!”, powtarzałam sobie w myślach. Sięgnęłam po komórkę i wysłałam sms-a do męża: „Mam pozytywny wynik na WR. Podejrzewają u mnie kiłę”. Od razu zadzwonił mój telefon. – Co ty opowiadasz? – usłyszałam przerażony głos Jacka.
Szczerze. Kiedy skończyłam, Elka milczała. Było mi jej żal, ale musiałam to zrobić. Dla siebie. Dla niej. Po to, żeby uwolnić się od przeszłości. Czytaj także: Za seks z szefem awansowałam już 2 razy Zmarnowałem 10 lat, nie interesując się córką Zdradziłam męża, gdy wyjechał za granicę Musieliśmy stać się rodzicami
Mój mąż pod wpływem alkoholu wyzywa mnie,a po wytrzezwieniu Przez Gość blizniaczka23wa, Wrzesień 10, 2011 w Dyskusja ogólna. Polecane posty. Gość blizniaczka23wa
Zamknęłam oczy i otoczyłam ją ramionami. Nasze ciała gwałtownie przylgnęły do siebie. Tak jakby od dawna na to czekały. Dłonie splatały się, aby za chwilę błądzić po najtajniejszych zakątkach, odkrywać ich tajemnice i spełniać skrywane pragnienia. Szalony taniec zmysłów. Eksplozja namiętności. Czułość, subtelność i
Mama wytłumaczyła mi, że jeśli chłop nie dostaje w domu tego, czego potrzebuje, to uciech będzie szukał na mieście. To mądra kobieta i po latach sama przyznaję jej rację. Wiele nauczyła mnie ta bolesna lekcja. Doceniam to, że mam dobrego męża i wiem, że ból głowy nie może być moją wymówką.
Spędzali ze sobą dużo czasu, rozmawiali i spacerowali po pięknej okolicy, w której znajdowało się sanatorium. Po pewnym czasie Anna zdecydowała się zdradzić swojego męża z Adamem. Początkowo czuła się winna, ale zakochała się w nim tak bardzo, że postanowiła zostawić męża i zacząć nowe życie z ukochanym.
Widziałam to w jego oczach i w sposobie jak mnie dotykał. Stawiał mi drinki. Potem zostaliśmy sam na sam. Doszło do krótkiego zbliżenia, przerwał ciągle dzwoniący telefon. Nie ważne co się działo, i jak długo. Prawda była jedna. Zdradziłam męża. Po tym zdarzeniu całowałam się z tym mężczyzną jeszcze raz. Ostatni raz.
Znajdź wsparcie Aby pozbyć się poczucia winy po zdradzie męża lub żony, bardzo przydatne jest uzyskanie porady od kogoś. Wybierz kogoś, komu możesz zaufać, ponieważ sekret musi być utrzymany w tajemnicy. Jeśli jest przyjaciel, który również kogoś zdradził, to jest to dobry wybór, ponieważ on sam znalazł się w podobnej sytuacji i będzie mógł potraktować […]
Joanna mówi, że daty 14 lutego 2009 r., nigdy nie zapomni. - To była sobota, walentynki i w tym dniu pierwszy raz w życiu zdradziłam męża. Zdrada może być oczyszczająca i to był mój najlepszy prezent – twierdzi.
W moim życiu zdrada to nie jest jedno z tych wydarzeń, które potrafią zniszczyć związek od podstaw. Regularnie zdradzam męża i wiem, że on o tym wie. Kiedy zdradziłam męża po raz pierwszy i on się o tym dowiedział. Było mu ciężko. Poczuł się jakby ktoś wyrwał mu podłogę spod nóg. Gniew, rozpacz, poczucie zdrady.
TXYmSm. Cze¶ć Jestem z moim chłopakiem od 1,5roku. Mamy tylko po 19 lat, ale poł±czyły nas wspólne problemy typu nie¶miało¶ć, bycie wy¶miewanym w okresie dzieciństwa, zamknięcie w sobie. Oprócz tego nikogo nie mieli¶my przed sob± dlatego my¶lę że traktujemy się do¶ć poważnie. Kilka miesięcy po tym jak zostali¶my par± mój chłopków upił się na domówce bardziej niż zwykle i całował się z inn± dziewczyn±, o czym powiedział mi kilka dni póĽniej. Po jakim¶ czasie uznałam że chce dać mu drug± szansę, bo przecież każdy na ni± zasługuje. Od tamtego czasu chłopak nie pije alkoholu w dużych ilo¶ciach. Dogadujemy się dobrze, pomagamy sobie jak możemy i jest nam razem super. Niestety ja nadal nie potrafię sobie z tym poradzić. Wiem, że s± gorsze przypadki, że dochodzi do zdrad w małżeństwach, bo wła¶nie do czego¶ takiego doszło w przypadku moich rodziców. Ojciec zdradzał matkę regularnie, a potem rozwiódł się z ni±, kiedy byłam mała. Wchodz±c w zwi±zek z moim chłopakiem miałam tylko nadzieję że nie powtórzy się to co spotkało moich rodziców. Pisze do was, licz±c na jakie¶ porady, jak mogę odbudować moje zaufanie do chłopaka i jak mogę przeboleć to co miało miejsce. Cały rok miałam raz gorsze raz lepsze chwile, próbowałam się od tego odci±ć, doszło do tego, że przez pewnie czas nie czułam nic, a teraz znowu jest Ľle i nie wiem co robić. Proszę o pomoc poczciwy dnia stycznia 04 2020 05:55:52 Po jakim¶ czasie uznałam że chce dać mu drug± szansę, bo przecież każdy na ni± zasługuje. Owszem, każdy ma prawo się pomylić i dostać jedn± szansę na odkupienie błędów, ale pod warunkiem, że człowiek, który j± daje jest gotowy na przebaczenie, pogodził się ze strat± wyidealizowanego obrazu partnera i oboje s± gotowi do pracy na zwi±zkiem. U Ciebie ewidentnie zabrakło tego kluczowego - wybaczenia, które wynikałoby z przepracowania a nie rzuconego słowa ot tak. Przebaczenie jest procesem a nie słowem. Warto byłoby się w Twoim przypadku zastanowić nad jak±¶ terapi±. Dobrze, że dostrzegasz możliwo¶ć powielania przez siebie niewła¶ciwych schematów i mechanizmów wynikaj±cych z Twojej sytuacji za młodu. To dobry moment, żeby się temu przyjrzeć bliżej, przyjrzeć sobie. Jeste¶ młod± osob± przed Tob± jeszcze mnóstwo upadków w życiu, ale nie każdy upadek musi oznaczać porażkę. aster dnia stycznia 04 2020 06:41:55 Nie przerobili¶cie tematu tamtego zdarzenia. Chłopak powiedział Ci o tym pocałunku i tym samym zrzucił ten ciężar z siebie, możliwe że nie chciał aby¶ dowiedziała się od osób trzecich. Zranił Ciebie, tylko na ile on zdaje sobie z tego sprawę? Czy je¶li nadarzy się podobna sytuacja to zachowa się tak samo? Bo przecież mu przebaczysz. Słusznie, że dała¶ mu szansę, kochacie się ale jeste¶cie jeszcze bardzo młodzi i może być różnie. Nie spieszcie się z jakimikolwiek deklaracjami dotycz±cymi Waszego wspólnego życia, daj/dajcie sobie czas. Pracujcie nad sob±. Romanos dnia stycznia 04 2020 15:31:15 A rozmawialas nim o tym co zrobil? Jak on reaguje na informacje o tym co przezywasz? Jego postawa wobec tego co robil jest moim zdaniem bardzo istotna... Mogl zwyczajnie jak pisze Poczciwy, rzucic problem na Ciebie i dla niego traz wszystko jeat OK, mogl tez naptawde czuc wyrzuty sumienia i pomoc Ci przez to przejsc... Z wybaczeniem nie jest tak, ze wybaczysz i zapomnisz... Mozesz wybaczyc, ale pamietac bedziesz, a Twoj chlopak swoja postawa nie wymaze tego z Waszego zycia tylko co najwyzej Ci zadoscuczyni i nauczysz sie z tym zyc. Panda19 dnia stycznia 04 2020 19:01:41 Na pocz±tku bardzo dobrze zdawał sobie sprawę z tego jak dla mnie to jest trudne żeby z tym funkcjonować, wiedział ile mnie kosztowało danie mu tej drugiej szansy, temat byl wiele razy poruszony w przeci±gu kilku miesięcy po całym tym zaj¶ciu. Ale potem ja zaczęłam całkiem normalnie się zachowywac, nie pokazywałam mu już że mnie to czasem boli( poniek±d dlatego że byłam pewna że już jest super). I w ten sposób od już chyba 4 miesięcy mam wrażenie że mój chłopak jest pewien, że sobie z tym poradziłam. Dlatego nie porusza tego tematu. Nie wiem czy powinnam mu powiedzieć o tym co czuje, liczę tu na wasz± podpowiedĽ. Waham się bo nie wiem czy to cokolwiek da oprócz tego że sprawie mu przykro¶ć wspominaj±c o tym. On bardzo się zmienił przez ostatni rok po tym co zrobił, pracował nad sob±. Ale czasem wydaje mi się że nie zdawał sobie sprawy z tego że aż tak zadziałało to na moj± psychikę, może my¶lal ze chociaż odczułam to Ľle to jednak nie aż tak. Czy on już całkiem wyrzucił to z pamięci? Yorik dnia stycznia 04 2020 20:09:10 Jestem pod wrażeniem jak w pigułce zawarła¶ istotę rzeczy, jak dobrze identyfikujesz co może być istotne i okre¶lasz to co Cię boli, ale nie wiesz sk±d to się bierze, czujesz a nie możesz namierzyć, bo ograniczasz się tylko do sytuacji (upokorzenia i utraty poczucia bezpieczeństwa); Masz dobre uwagi w komentarzach, wszystko super, tylko to może być dla Ciebie za w±ska perspektywa; Nie jeste¶ jeszcze uwikłana w zwi±zek więc nie musisz szukać kompromisów i dlatego warto spojrzeć na cało¶ć systemowo; Nie mam pojęcia czy teraz jeste¶ w stanie to zrozumieć, ale spróbuj; 1. Istot± niepokoju jest to na czym odparty/zbudowany jest ten zwi±zek nie samo zdarzenie. Temu się przyjrzyj bardzo uważnie. Zastanów się dobrze na czym powinien być zbudowany, to długi temat, więc tylko zwrócę na co¶ uwagę, choć nie musi tak tylko po 19 lat, ale poł±czyły nas wspólne problemy typu nie¶miało¶ć, bycie wy¶miewanym w okresie dzieciństwa, zamknięcie w sobie. Ten rodzaj zaindukowanej blisko¶ci, choć bardzo emocjonalny na ogół nie jest trwały bo skierowany egoistycznie na siebie. To rozładownie emocji roli Ofiary, ucieczka przed odpowiedzialno¶ci± za siebie i swoje życie. Użalanie się nad sob±. To nie jest miło¶ć, na ogół to Ucieczka od rzeczywisto¶ci. Zwi±zek oparty nie na wspólnym rozwi±zywaniu problemów, zainteresowaniach, osi±ganiu wspólnych celów, bawieniu się życiem a przeżywaniu nieszczę¶cia, cierpienia i użalania się nad sob± i swoimi ułomno¶ciami; Jak spotkaj± się dwie Ofiary losu to nic dobrego z tego nie wynika, bo będ± konkurować która jest większym cierpiętnikiem i czyje rany s± większe, by jednocze¶nie szukać w nich usprawiedliwienia na swoje nieogarnięcie; Poza tym, emocje buduj±ce blisko¶ć a potem intymno¶ć na wspólnym użalaniu się nad sob± to częsty schemat prowadz±cy do zdrady; Oprócz tego nikogo nie mieli¶my przed sob± dlatego my¶lę że traktujemy się do¶ć poważnie. To, że nikogo nie mieli¶cie przed sob± to ¶wiadczy o tym, że żadnego do¶wiadczenia w zwi±zkach nie macie. Wyobrażenia i życzeniowo¶ć to prosta droga donik±d. Każde ma swoje i za nimi pod±ża. Po jakim¶ czasie zimny prysznic. Dopiero po kilku facetach będziesz wiedziała na co zwracać uwagę a co jest nie istotne by my¶leć o zwi±zku poważniej; 2. Więc jakie ma znaczenie to co się zdarzyło ? Takie jak to co każde z Was z tym zrobi; To może Was zbliżyć a może też oddalić a wszystko zależy od szczero¶ci;Kilka miesięcy po tym jak zostali¶my par± mój chłopków upił się na domówce bardziej niż zwykle i całował się z inn± dziewczyn±, o czym powiedział mi kilka dni póĽniej. Naprawdę jeste¶cie razem? W jakim celu chodzicie oddzielnie na domówki? Też chodzisz bez niego? Macie taki układ z dojrzało¶ci czy z naiwno¶ci, bo to dwie różne rzeczy; Tak się przesuwa granicę, sobie i komu¶; czy wie, że to zrobił i nie może mieć pretensji, gdy pozwolisz sobie na to samo gdy będzie okazja, bo okazji się nie przepuszcza? Jaka jest Wasza obopólna granica, której żadne z was nie przekroczy? Niby dobrze, że ci powiedział, ale w ten sposób to Ty ponosisz tego emocjonalnie większe koszty nie on; on już nie musi żyć w poczuciu winy i w strachu, że się dowiesz od osób trzecich, więc to nie musi być uczciwo¶ć a wyrachowanie; Czemu się tylko z ni± całował? bo był pijany? Gdyby była możliwo¶ć, było gdzie, to usłyszała by¶, że poszedł z ni± do łóżka bo był pijany? Skoro zrzuca odpowiedzialno¶ć na alkohol a z siebie robi bezradnego to tak to wygl±da; Nie on decyduje tylko chętne panienki a by nabrać odwagi musi się napić; Wyci±gaj wnioski, lepiej teraz niż z pi±tk± dzieci;Nie wiem czy powinnam mu powiedzieć o tym co czuje, liczę tu na wasz± podpowiedĽ. Waham się bo nie wiem czy to cokolwiek da oprócz tego że sprawie mu przykro¶ć wspominaj±c o tym. On bardzo się zmienił przez ostatni rok po tym co zrobił, pracował nad sob±. Powinna¶, to też jego problem. Co dokładnie znaczy, że się zmienił i pracował nad sob±? Panda19 dnia stycznia 04 2020 22:42:36 Je¶li chodzi o punkt 1 to nie do końca dobrze to sformułowałam. Poznaj±c się nie mieli¶my pojęcia o tym jakie mamy i mieli¶my problemy w życiu, przez kilka pierwszych miesięcy luĽno się poznawali¶my, a dopiero z czasem zaczęli¶my się na siebie otwierać i wtedy okazało się że mieli¶my za dzieciaka podobne problemy a obecnie będ±c razem one minęły. Jeste¶my ¶miali, bez kompleksów. Nie zalimy się sobie, odbyli¶my max 2 rozmowy na temat naszej przeszło¶ci a obecnie po prostu wspieramy się je¶li które¶ ma nowe problemy. Zdaje sobie sprawę z tego że pierwszy zwi±zek zazwyczaj się kończy i warto próbować w innych, by poznać samego siebie, ale mnie podobali się inni mężczyĽni przed obecnym partnerem i porównuj±c z obecnym jest dużo lepiej dobrany do mnie niż oni. Je¶li chodzi o domówki to wolimy wyj¶cia razem, ale czasem zdarzy się tak, że druga osoba nie ma czasu/ma inne plany i nie widzimy problemu w tym by partner sam poszedł spotkać się z przyjaciółmi. Oprócz tego my¶lę że nie poszedłby z ni± do łóżka, bo nie uprawiał seksu nawet ze mn±. Oboje mamy pierwszy raz przed sob±. Ja nie jestem gotowa, możliwe że on też nie. Ponadto mówi±c mi o tym podkre¶lił że alkohol go nie usprawiedliwia, ale że nie ma pojęcia czemu tak zrobił, obiecał że nigdy więcej mi tego nie zrobi bo nie jest takim czlowkiem, nie tak był wychowany i wie jak± okropn± krzywdę mi wyrz±dził. Uważam że pracował nad sob±, bo kiedy¶ mało mi mówił o tym gdzie i z kim wychodzi a teraz dokładnie mnie o tym informuje i pyta czy nie przeszkadza mi że idzie gdzies z kolegami. Przestał pić w dużych ilo¶ciach, teraz jedynie piwo może dwa. Rzucił palenie, a zabierał się do tego bardzo długo. Był nerwow± osob± której ciężko było spokojnie rozmawiać w czasie jakiej¶ różnicy zdań a teraz panuje nad emocjami. Ogólnie stał się bardziej czuły i okazywał mi to żebym widziała że stara się żeby wszytko było dobrze. Romanos dnia stycznia 04 2020 23:30:40 Uwazam, ze powinnas powiedziec mu, ze masz "nawroty". Zakladajac, ze rzeczywiscie jest takim facetem jak go opisujesz, nie zbagatelizuje tego i bedzie sie staral dbac o to bys mu ufala. Potknal sie, to fakt... Moze jednak zalicza sie do tej mniejszosci, ktora potrafi uczyc sie na wlasnych upadkach wiec... Wiec porozmawiaj 😌 Panda19 dnia stycznia 05 2020 19:59:33 Dziękuję wam wszytskim, bardzo mi pomogliscie. Porozmawiam z nim Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Zdradziłam męża i co Terra Rozpoczęte przez ~ Zagubiona , 16 maj 2022 ~ Zagubiona Napisane 26 maja 2022 - 17:19 Czy raczej nie zawsze mu odmawiałam hoc zawsze widziałam. Niedosyt więc można powiedzieć że nie dość. Że całe małżeństwo byłam egoistką to jeszcze na dodatek. Zrobiłam coś co było niedopuszczalne w zwykłym związku q co dopiero u faceta co jest wrażliwszy zewzgledu na traume najpierw jedna kobieta go zdradziła 2krotnie teraz historia zaczyna zataczać kręg któremu stara się odciąć drogę wieńce hm hore nie zekla bym rozpaczliwe Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Określony ~Określony Napisane 26 maja 2022 - 17:56 To ty odpowiadasz za traumę obecnego partnera i za ewentualne samobójstwo, choroby psychiczne, nerwice, depresja po zdradzie. Łatwiej by było wziąć rozwód i powiedzieć że go nie kochasz. A tak to biedny chłop ma ewentualnie traumę ciężką na całe życie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 26 maja 2022 - 21:12 Rozwód hmm nie z kilku powodów o pierwsze go kocham po 2 boje się go zostawić bo boje się o niego że zrobi sobie coś złego po 3 odbudowanie zaufania już nawet nie do mnie ale do kobiet będzie ciężka a nie znam związku człowieka co idzie lekka stopa przez życie mam. Parowa sytuację tak sądzę. Ale. Nie do rozwikłania czysto hipotetycznie o ile uda mi się odbudować jego zaufanie do poziomu z przed hańby myślę że nasz związek będzie mocniejszy niż niejednego małżeństwa paradoksalnie zdobyłam się na odwagę żeby mu to wyznać ale muszę znaleźć odwagę żeby sprostać jego oczekiwania a jeśli się mylę to mnie poprawi. Kto ?? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 27 maja 2022 - 19:45 Rozwód hmm nie z kilku powodów o pierwsze go kocham... ????????????????? Zrozum po tym co zrobiłaś człowiekowi co przeżył już swoje nigdy już nie odzyskasz 100% zaufania, zawsze ,,coś" będzie mu dzwoniło bo to jest największe świnstwo w małżeństwie (to nie podarta koszula, rozbite talerze itp). Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 28 maja 2022 - 13:31 ~normalnyjestem napisał:Rozwód hmm nie z kilku powodów o pierwsze go kocham... ????????????????? Zrozum po tym co zrobiłaś człowiekowi co przeżył już swoje nigdy już nie odzyskasz 100% zaufania, zawsze ,,coś" będzie mu dzwoniło bo to jest największe świnstwo w małżeństwie (to nie podarta koszula, rozbite talerze itp). to prawda lecz jeśli sam wyciągnął rękę w takiej sytuacji to może warto sprubować. W małżeństwie jest ważna wierność i tu poległam uczciwość i tu wiem że nie dałam plamy i uczciwość to też było ok poza tym jako katolik wiem że czeba bliźniemu wynagrodzić krzywdy wiem że odbudowa pełnego zaufania będzie nie osiągalna lub graniczna z cudem i za powszednia traume nie odpowiadam można powiedzieć natomiast że posypałam ranę solą przez co boli wiem że źle zrobiłam nom ale może warto sobie dać szansę hoc warunki samega ciężkie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 28 maja 2022 - 20:06 Zgadza się masz duzy plus za przyznanie się i wyznanie żalu. Długa i ciężka droga przed tobą i mężem. Trzymam kciuki. Ostatnio rozmawiałem z osobą która straciła niedawno bardzo bliską osobę jak ja pare lat temu i wiesz co mi powiedziała ? że teraz zrozumiała jakiego bólu i emocji doświadczałem i dlaczego nieraz dziwnie się zachowywałem odizolowując się od otoczenia. Tak samo dopiero osoba zdradzona zrozumie z czym musi sobie radzić inny bo słowami i zachowaniem po prostu tego nie da się opisać i stąd moje zapytanie jak Ty byś się czuła w położeniu jego. Na koniec zasugeruje tobie abyś nie próbowała stać się męczennicą dla niego. Powodzenie i cierpliwości. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 28 maja 2022 - 23:17 ~normalnyjestem napisał:Zgadza się masz duzy plus za przyznanie się i wyznanie żalu. Długa i ciężka droga przed tobą i mężem. Trzymam kciuki. Ostatnio rozmawiałem z osobą która straciła niedawno bardzo bliską osobę jak ja pare lat temu i wiesz co mi powiedziała ? że teraz zrozumiała jakiego bólu i emocji doświadczałem i dlaczego nieraz dziwnie się zachowywałem odizolowując się od otoczenia. Tak samo dopiero osoba zdradzona zrozumie z czym musi sobie radzić inny bo słowami i zachowaniem po prostu tego nie da się opisać i stąd moje zapytanie jak Ty byś się czuła w położeniu jego. Na koniec zasugeruje tobie abyś nie próbowała stać się męczennicą dla niego. Powodzenie i cierpliwości. czyli co przystać na jego warunki czy nie tak będzie łatwiej Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 28 maja 2022 - 23:18 Mi podjąć decyzję żeby ludzie się opowiedzieli hoc ostateczna decyzja to i tak będzie należała do mnie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 28 maja 2022 - 23:38 Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 29 maja 2022 - 12:35 ~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... mam wrażenie że słowo honor oraz słowo jako obiecane. Nie ma dla ciebie nie tyle co wartości co świetności tak jak dla mnie i mojego męża zdrada zecz zła z 2powodów. Raz że pohańbienie 2osoby a dwa naruszenie słowa świetność tego akurat nauczył mnie mąż i szczerze nie tylko mu wierze ale też sama taka jestem w co do szacunku to go mam nie wiem jakim cudem mi się film urwał po tym alko. Wiem że już raczej będę abstynentką żeby mieć większą kontrolę nad sobą i światem co mnie otacza Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 02:13 ~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Choć może i masz coś racji w tym co mówisz Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr. Wiaderny ~Kpr. Wiaderny Napisane 31 maja 2022 - 06:24 ~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Niby wszystko się zgadza ale.... Zdrada też jest chora i upadlająca, może forma kary to tylko jakiś chory test:) może faktycznie ma zamiar zerznac ją na wszystkie sposoby zanim ktoś inny to zrobi :) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 31 maja 2022 - 09:12 Co to są emocje ten wie co doświadczył. Może rzeczywiście za karę chce Cię zer... tak byś przez tydzień nie mogła usiedzieć na 4literach ( czy tego nie pragną kobiety od kochanka by je potraktował jak ...) a może coś innego. On sam do konca nie wie co zrobi a może chce się przekonać na ile jest gotowa by ratować małżeństwo ? Co do oburzenia kobiet że seks będzie ostry to zadam pytanie: pijąc alkohol i tracąc kontrolę nad sobą nie bierzecie pod uwagę że bolec was ,,zerżnie" we wszystkie dziurki brutalnie , że nie dołączy drugi i się nie zabawią na maksa. W koncu idziecie na całość i nie będziecie protestować że się wstydzicie, że będzie bolało, że .... . Hipokryzja ? czy zobaczenie jakim się jest naprawdę. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 12:08 Ki że~normalnyjestem napisał:Co to są emocje ten wie co doświadczył. Może rzeczywiście za karę chce Cię zer... tak byś przez tydzień nie mogła usiedzieć na 4literach ( czy tego nie pragną kobiety od kochanka by je potraktował jak ...) a może coś innego. On sam do konca nie wie co zrobi a może chce się przekonać na ile jest gotowa by ratować małżeństwo ? Co do oburzenia kobiet że seks będzie ostry to zadam pytanie: pijąc alkohol i tracąc kontrolę nad sobą nie bierzecie pod uwagę że bolec was ,,zerżnie" we wszystkie dziurki brutalnie , że nie dołączy drugi i się nie zabawią na maksa. W koncu idziecie na całość i nie będziecie protestować że się wstydzicie, że będzie bolało, że .... . Hipokryzja ? czy zobaczenie jakim się jest naprawdę. znam ludzi co po zaduzej ilości alko są agresywni i nie pamiętają nic drugiego dnia lub w drugą stronę takich maślaków co beczą i się Tula a na trzeźwo są samcami alfa inni zaś śpią jak kłody innymi słowy alkohol działa ruznie na każdego co nie oznacza że słowa czyn pijanego są myślami cz trzeźwego bo pijany człowiek jest podatniejszy na sugestie atmosferę oraz otoczenie poza tym wiem jakim czeba by być potworem. Żeby dać swoją ukochaną a nawet znajoma za kasę przysługę lub bez powodu komuś innemu inny przykład stanieją osoby co używają kijanek co wysysają krew w celu oczyszczenia organizmu. Przecież to jest niebezpieczne a ludzie się na to godzą bo mają zaufanie do drugiego . I to jest piękne w moim przypadku czeba o odbudować i tak jak napisał wiaderny to jest zależne już tylko ode mnie . Jednakże hentnie też poczytam innych pozdrawiam Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr. Wiaderny ~Kpr. Wiaderny Napisane 31 maja 2022 - 12:22 Na puszczanie się po alko jest bardzo proste lekarstwo, nie pić jeśli męża/zony nie ma obok:) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 12:52 ~Kpr. napisał:Na puszczanie się po alko jest bardzo proste lekarstwo, nie pić jeśli męża/zony nie ma obok:) mądry polak /półka po szkodzie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 12:54 Mądry polak /polka po szkodzie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr. Wiaderny ~Kpr. Wiaderny Napisane 31 maja 2022 - 14:08 ~ napisał:Mądry polak /polka po szkodzie Samo życie, nauczka na przyszłość. Trzeba staraniej dobierać towarzystwo do alko :) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 14:28 ~Kpr. napisał:~ napisał:Mądry polak /polka po szkodzie Samo życie, nauczka na przyszłość. Trzeba staraniej dobierać towarzystwo do alko :) Myślę że będę piła już tylko sama ewentualnie tylko z mężem i to tylko w domu jak będziemy sami bo nie mogę sobie pozwolić na "powtórkę z rozrywki " Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 14:34 ~Kpr. napisał:~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Niby wszystko się zgadza ale.... Zdrada też jest chora i upadlająca, może forma kary to tylko jakiś chory test:) może faktycznie ma zamiar zerznac ją na wszystkie sposoby zanim ktoś inny to zrobi :) nigdy bym nikomu na to pozwoliła wyjątek jest. Teraz ze względu na zaistniałą sytuację a i tak się trochę wacham Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
Mąż nadużywa alkoholu od lat. Leczył się i miał 6 letnią przerwę. Od kilku lat przestał chodzić na mitingi i wrócił do picia. Wydaje mu się, że jest lepszy od innych. Zna doskonale mechanizmy sprzyjające piciu, jest po terapii w Stalowej Woli, ale jak utrzymuje ,, jestem mężczyzną , a każdy facet pije". Choruje na nerki i stawy, ale utrzymuje, ze piwo mu pomaga. Ma kilka lub kilkanaście dni przerwy, pracuje (ma własny zakład) i nagle 1 piwo mu nie wystarcza, pije kilka, przez dłuższy czas (całe godziny) obwinia mnie o wszystko (nie chcę z nim chodzić pić, bo wiem czym to się skończy). Jest agresywny w słowach, znieważa moich nieżyjących rodziców. Wścieka się, że córka 16 letnia nie chce go wtedy słuchać. Ciągle obiecuje, że to ostatni raz i nie dotrzymuje słowa. Wychodzi nawet w nocy i chodzi a właściwie jeździ taxi od baru do baru. Głośno śpiewa, potrafi rozmawiać godzinami, funduje innym, zawsze wraca bez pieniędzy i potem spłaca długi. Do pracy idzie pijany i pije w niej piwo albo nie idzie. To trwa 2 lub trzy doby bez przerwy. Gdy trzeźwiej najpierw jest agresywny, wydziera się, pije nadal piwa, a potem łagodnieje i obiecuje, że już nigdy więcej. Wytrzymuje tydzień lub dwa, dawniej więcej. Boję się takiego życia. Mąż nie daje sobie pomóc, a ja jestem kłębkiem nerwów i nie wiem co z dziećmi. Proszę o poradę, co mogę zrobić aby było lepiej i jak nakłonić go do leczenia? Gdyby były jakieś tajemnicze i skuteczne metody radzenia sobie z takimi kłopotami z cała pewnością chętnie być ci o nich napisała. Ale tu żadnych magicznych formuł nie ma. Albo alkoholik się leczy a potem przestaje pić dając światu odetchnąć albo wraca do picia a wtedy sytuacja sprzed terapii wraca do stanu poprzedniego albo się jeszcze pogarsza. Smutna i brutalna prawda... To co opisałaś to klasyczny nawrót nałogu i nie łudź się, że mąż nabędzie jakąkolwiek formę kontroli nad tym co robi i ile pije. Wygląda na to, ze nie widzi motywacji, która przy trzeźwości by go przytrzymała. I to nie jest twoja wina. Często alkoholicy mają najlepsze i najbardziej wyrozumiałe żony na świecie a i tak picie jest dla nich najważniejsze. Na tym właśnie ta choroba polega. Myślę, że to ty powinnaś pójść do miejsca gdzie mąż się leczył i tam postarać się poszukać pomocy. Oni wiedzą najlepiej jak rozmawiać z uzależnionymi, jak wspierać leczenie lub co zrobić aby ratować normalność swojego życia i przyszłość dzieci. Znają nałóg od podszewki i powiedzą co powinnaś dalej robić i jak ułożyć życie z mężem lub ... bez niego - jeśli alkohol okaże się dla niego ważniejszy. Tam także znajdziesz wsparcie i metody działania. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Tatiana Ostaszewska-Mosak